Którzy odeszli…

[tab:Kazimierz Łątka]
KAZIMIERZ ŁĄTKA
(zmarł 26.01.2001 r.)

Mieszkaniec Lubaszowej. Radny Rady Miejskiej w Tuchowie pięciu kadencji (1990 – 2010), wybierany znaczną większością głosów. W Radzie był członkiem kilku komisji a ostatnio przewodniczącym Komisji Rewizyjnej. Należał do najbardziej aktywnych radnych, o czym świadczyć może chociażby jego 100 % frekwencja na wszystkich posiedzeniach plenarnych i komisji w całej kadencji. Cierpliwy i konsekwentny w działaniu i – co ważne – skuteczny. Swoją działalność w Radzie traktował jako służbę ludziom.
Jako radny miał na uwadze, całą gminę, ale najbliższa była mu rodzinna Lubaszowa, która wiele mu zawdzięcza. Miał zdolność przekonywania i mobilizowania ludzi do społecznej działalności. Był członkiem rady sołeckiej. Pomagał mieszkańcom wsi, którzy zwracali się do niego w różnych sprawach. Włożył wiele starań w pozyskiwanie funduszy na nowe odcinki dróg, telefonizację, gazyfikację, budowę wodociągów. Sam często nie tylko prace nadzorował, ale także w nich uczestniczył. Członek OSP w Lubaszowej, pełniący odpowiedzialne funkcje w zarządzie jednostki. W wyniku jego starania otrzymała ona samochód gaśniczy. Był współorganizatorem obchodów jej 50-lecia. Szczególny nacisk kładł na propagowanie wiedzy pożarniczej, zwłaszcza wśród młodzieży, organizując liczne konkursy i zawody. Z jego inicjatywy powstała żeńska drużyna młodzieżowa. Od 2006 r. pełni funkcję wiceprezesa Gminnego Zarządu OSP w Tuchowie, podejmując wiele starań w celu rozwoju bazy i infrastruktury straży pożarnych. Zaangażowany w remont i rozbudowę szkoły w Lubaszowej; wynikiem jego starań jest sala do gimnastyki korekcyjnej. Pomagał także sportowcom w swojej wsi, podejmował starania o modernizację boiska sportowego i remont budynku szatni dla sportowców.
Jego hasło wyborcze: „tyle jestem wart, ile mogę zrobić dla innych” nie było pustym sloganem, w pełni je realizował, a przełożyło się ono na powstanie tego, co służy ludziom dziś i będzie służyło w przyszłości.

(Biografia Kazimierza Łątki spisana przez Kapitułę odznaczenia Melaniusz)

[tab:Edward Mikos]
Edward Mikos


Po ziemi chodząc zwyczajnie, przecież swój ślad poznaczycie…
Jan Kasprowicz

Nietuzinkowy człowiek. Przez całe pracowite życie poznaczył wiele śladów w różnych dziedzinach, co dopiero dostrzega się w pełni dziś, kiedy Jego dzieło jest już zamknięte. Bo też ten typowy działacz społeczny – w dobrym rozumieniu tego słowa – niezwykle był skromny i nie rozgłaszał swoich zasług, nie chełpił się swoimi sukcesami, których – jak się okazuje – miał sporo. Pod tym względem nie pasował do obecnych czasów, w których handluje się zasługami, nierzadko urojonymi, a wielu uważa, że rozgłos jest podstawą sukcesu. On rozgłosu nie pragnął. Swoją działalność traktował jako służbę ludziom i tej idei pozostał wierny do końca. Pójdźmy więc śladami, które poznaczył.

Przede wszystkim był nauczycielem. Do tego niełatwego zawodu przyszło mu się przygotowywać w niesłychanie trudnych, powojennych warunkach. Pochodził z Olszyn i tu zaczął swoją edukację. W latach 1945-47 przy Miejskim Gimnazjum i Liceum w Tuchowie otwarto pod patronatem Studium Nauczycielskiego w Tarnowie kurs przygotowujący do zawodu nauczyciela. Stał się jego słuchaczem. Nauka z konieczności odbywała się w trybie przyspieszonym. Ukończył go w 1947 r. i został przyjęty do trzeciej klasy Liceum Pedagogicznego w Tarnowie, którego absolwentem stał się w 1949 r., uzyskując kwalifikacje nauczycielskie w zakresie szkoły podstawowej. Zgodnie z nakazem pracy przez trzy lata pracował w Szkole Powszechnej w Nowych Żukowicach, skąd został przeniesiony do Jodłówki Tuchowskiej na stanowisko pełniącego obowiązki kierownika szkoły. Tu pracował do 1957 r. z dwuletnią przerwą na odbycie służby wojskowej. W tym samym roku objął funkcję kierownika, a później dyrektora Szkoły Podstawowej w Lubaszowej i pełnił ją aż do przejścia na emeryturę w roku 1986, a więc przez 29 lat. W sumie przepracował w zawodzie nauczycielskim lat 37. Ileż śladów „poznaczył” jako nauczyciel? Przede wszystkim tych niematerialnych, w psychikach i umysłach swoich wychowanków? Ilu z nich otworzył okno na świat? Ilu pomógł wyrwać z wiejskiej biedy? Ilu dziś Jemu zawdzięcza to, kim są? Nie do policzenia!

Ale przecież pozostawił i ślady materialne, widoczne, łatwo dostrzegalne. Oto objął szkółkę o dwóch pomieszczeniach, w tym jedno na korytarzu, dwóch nauczycielach, niskim stopniu zorganizowania, a pozostawił 8-klasową z siedmioma salami lekcyjnymi i koniecznym zapleczem, czternastoma nauczycielami. Miał ambitne plany wybudowania w Lubaszowej szkoły, ale nie miał należytego poparcia władz. W związku z tym z Jego inicjatywy i pod Jego dozorem wybudowano okazały dom nauczyciela z salami lekcyjnymi na parterze i mieszkaniami dla nauczycieli na piętrze. Założył w szkole spółdzielnię uczniowską. Zorganizował schronisko Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, działające w okresie ferii przez 19 lat. Doprowadził do powstania w szkole ogniska muzycznego pod patronatem Państwowej Szkoły Muzycznej w Tarnowie, które działało przez 7 lat i dało podstawy umiejętności gry, głównie na akordeonie, wielu osobom, nawet uprawiającym dziś muzykę profesjonalnie. Założył zespół folklorystyczny w Jodłówce. Aby sprostać wymogom czasów, mimo rozlicznych społecznych zajęć, podjął studia zaoczne. Zgodnie z zainteresowaniami wybrał historię – jeden z trudniejszych kierunków. Studia ukończył, uzyskując tytuł magistra. W czasie całej zawodowej pracy, a także będąc już na emeryturze, działał w Związku Nauczycielstwa Polskiego. A ile śladów poznaczył jako działacz społeczny? Czuł się związany z mieszkańcami wsi, w której przyszło Mu żyć i pracować. Działał więc w ruchu ludowym, Lidze Obrony Kraju, Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Tuchowie, przez wiele lat powierzano Mu mandat radnego, a w latach 80. był przewodniczącym Miejskiej Rady Narodowej w Tuchowie. Lubaszowa sporo mu zawdzięcza; inicjował wiele pożytecznych działań lub włączał się do nich, jak np. elektryfikacja wsi czy budowa remizy strażackiej. Tuchów, a właściwie cała gmina, zawdzięcza Mu w dużej mierze rozwiązanie problemu zaopatrzenia w wodę poprzez budowę stacji jej uzdatniania w Lubaszowej. Kiedy w 1990 r. organizowano uroczyste obchody 650-lecia uzyskania praw miejskich przez Tuchów, Jemu właśnie powierzono funkcję przewodniczącego komitetu obchodów. A nie byt to jedynie honor, lecz praca nad wieloma przedsięwzięciami, którą trzeba było wykonać kosztem własnego czasu. Jako reprezentantowi władzy miejskiej przyszło Mu działać na styku wielu różnych interesów. Był człowiekiem dialogu, a nie konfrontacji, starał się mediować, godzić. Stąd cieszył się poważaniem. Cenili Go nauczyciele i strażacy, działkowcy i pszczelarze. Ceniło go wielu ludzi, o czym świadczy liczba tych, którzy przyszli oddać Mu ostatnią posługę.

Pozostawił po sobie także trwałe ślady poprzez publikacje w lokalnej prasie i wydawnictwach książkowych. W wydanym 2 lata temu I tomie „Kamieni milowych” znajduje się szkic Jego autorstwa, poświęcony historii naszego miasta z uwzględnieniem wyników najnowszych badań archeologicznych i historycznych. Sam prowadził badania nad herbem Tuchowa, wyjaśniał znaczenie występujących w nim symboli i przedstawiał jego ewolucję w ciągu wieków. Do mającego ukazać się tomu II „Kamieni…” napisał szkic o Lubaszowej. Opracował monografię szkoły w tej miejscowości i pracował nad monografią wsi, której – niestety – ukończyć nie zdążył.

A oprócz tego, a może przede wszystkim, był mężem i ojcem. Z pewnością – mając tyle obowiązków społecznych – nie mógł poświęcać zbyt wiele czasu rodzinie, zawsze przecież robi się coś kosztem czegoś. Zastępowała Go Małżonka, rozumiejąc Jego społecznikowską pasję, a dla dzieci, które widziały zgodność Jego słów z czynami, był autorytetem.

Nie zabiegał o odznaczenia, a mimo to uzbierało się ich wiele: Krzyż Kawalerski OOP, Złoty i Srebrny Krzyż Zasługi, Medal Komisji Edukacji Narodowej, Zasłużony Działacz Ligi Obrony Kraju (złoty), Za Zasługi dla LOK (złoty), Za Zasługi dla Związku Ochotniczych Straży Pożarnych, Za Zasługi dla Ziemi Krakowskiej, Zasłużony Działacz Ruchu Spółdzielczego, Za Zasługi dla Rozwoju Polskiego Towarzystwa Schronisk Młodzieżowych, Za Zasługi dla Województwa Tarnowskiego, Za Zasługi dla Miasta i Gminy Tuchów, Za Zasługi dla Polskiego Związku Działkowców, Odznaka Tysiąclecia Państwa Polskiego, Złota Odznaka Związku Nauczycielstwa Polskiego, odznaka „80 lat Spółdzielczości Uczniowskiej”.

Piszący te słowa miał zaszczyt być Jego młodszym kolegą i wielokrotnie rozmawiał z Nim w czasie Jego ciężkiej i – jak się okazało – śmiertelnej choroby. Mimo niej potrafił zachować pogodę ducha i nie narzekał. A gdy pojawił się na rynku i zmierzał – w ostatnim czasie pomagając sobie laską – na zakupy czy do urzędu, co chwilę pozdrawiali Go ludzie, zamieniali parę słów czy prosili o jakąś poradę, bo wiedzę prawniczą miał znaczną. Świadczy to o popularności w środowisku, a tej nie zyskuje się ot tak sobie.

Wiadomość o jego śmierci przyszła nagle… „Trzeba Ci teraz odpocząć po biegu” -jak śpiewają żałobnicy w Twoich okolicach – a bieg ten nie był jałowy…

Nietuzinkowy człowiek. Bodaj się tacy na kamieniu rodzili! Niech odpoczywa w spokoju, bo sobie na niego zasłużył!

Józef Kozioł
(Tuchowskie Wieści – listopad, grudzień 2002r.)

[tab:Stanisław Krawczyk CSsR]

O. Stanisław Krawczyk CSsR


(15.09.1936 – 13.01.2003)

O. Stanisław Krawczyk urodził się 15 września 1936 roku w Lubaszowej koło Tuchowa, w diecezji tarnowskiej, w rodzinie Wiktorii i Władysława Krawczyków, jako najmłodszy z trzech synów. Do szkoły podstawowej uczęszczał w swej rodzinnej miejscowości, lecz ostatni rok nauki ukończył w szkole podstawowej w odległym o 10 km Tuchowie, dokąd udawał się pieszo w niełatwych często warunkach atmosferycznych. Wychowanie w głęboko religijnej rodzinie kształtowało od początku jego młodzieńczy charakter. Oddziaływanie zaś przebywających często w Lubaszowej alumnów redemptorystów oraz praca duszpasterska ojców, obsługujących znajdującą się tam kaplicę publiczną, przyczyniły się do wzbudzenia w duszy Stanisława, powołania kapłańskiego i zakonnego. Zapragnął on wstąpić do Niższego Seminarium Duchownego Redemptorystów w Toruniu, gdzie rozpoczął studia humanistyczne w 1950 roku. Po zamknięciu tego Seminarium przez komunistyczne władze państwowe w 1952 roku, został przyjęty 30 sierpnia 1952 roku do Nowicjatu Redemptorystów, który miał miejsce w Tuchowie i trwał jeden rok. Po jego ukończeniu złożył pierwszą profesję zakonną 31 sierpnia 1953 roku i przez dwa lata kontynuował studia humanistyczne w wewnętrznym studium zakonnym w Tuchowie i w Toruniu: Studia filozoficzne odbywał w Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów w Toruniu w latach 1955 – 1957, a studia teologiczne w Tuchowie w latach 1957 – 1961. Święcenia kapłańskie przyjął 26 czerwca 1960 roku w Tuchowie z rąk arcybiskupa Włodzimierza Jasińskiego.
Pracę kapłańską rozpoczął w Krakowie w 1961 roku odbywając tirocinium pastoralne, czyli specjalistyczny kurs duszpasterski i misyjny. Podejmował tamn również pracę katechetyczną w założonej przy kościele redemptorystów parafii. W Krakowie przebywał do 16 października 1965 r. Udał się następnie do klasztoru w Szczecinku, gdzie pracował jako misjonarz. Po kilkuletnim pobycie w Szczecinku, zamieszkał w klasztorze redemptorystów w Gdyni, gdzie pełnił obowiązki rektora domu w latach 1972 – 1977. Następnymi miejscami jego pobytu i pracy misyjnej były klasztory w Gliwicach, Warszawie przy kościele św. Benona i we Wrocławiu. Wszędzie podejmował przede wszystkim pracę misyjną, oddając się jej gorliwie i z poświęceniem. Miejscem jego pracy była na przykład przed pięciu laty także parafia św. Jakuba w Tuchowie, gdzie przeprowadzał rekolekcje parafialne.
Jako misjonarz odznaczał się nie tylko pracowitością, gorliwością i poświęceniem, ale także radosnym, pogodnym usposobieniem, przez które pozyskiwał ludzi i pociągał ich do Boga. Okazało się to między innymi także w czasie uroczystego obchodu jubileuszu czterdziestej rocznicy jego święceń kapłańskich, jaką świętował wraz ze współbraćmi swego kursu seminaryjnego w Lubaszowej w 2000 roku. Nie danym mu było obchodzić złotego jubileuszu profesji zakonnej, czy święceń kapłańskich, zmarł bowiem po ciężkiej i nieuleczalnej chorobie we Wrocławiu 13 stycznia 2003 roku. Jego pogrzeb odbył się 16 stycznia w Tuchowie. Mszy św. przewodniczył ks. bp Władysław Bobowski, a homilię wygłosił O. Prowincjał.

  • Najlepsza małopolska strona internetowa w kategorii SOŁECTWO
  • Szkoła Podstawowa

  • LKS Biała Lubaszowa

  • Kategorie