Motywacja do nauki

„Jak wzbudzić u dziecka motywację do nauki? – Pochwała i krytyka”

Każde dziecko idąc po raz pierwszy do szkoły jest podekscytowane tym, że czegoś się nauczy, że pozna nowych kolegów, nauczy się nowych zabaw, ma wrodzone pragnienie zdobywania wiedzy. Cieszy się, że z rówieśnikami będzie poznawać świat. Niestety badania wykazują, że wraz z wiekiem obniża się u dzieci motywacja do uczenia się. Dzieci zaczynają wtedy postrzegać naukę jako mozolną pracę, a niezachęcane w żaden sposób do nauki przez rodziców czy nauczycieli oddalają od siebie szansę rozwoju. Nauka przestaje im sprawiać przyjemność, ponieważ dla nich zaczynają się „schody”, a brakuje motywacji do uczenia się. Jak motywować dziecko do uczenia się? Dobrze zacząć od pochwały, jednak nie zapominać o tym, że należy również reagować na niewłaściwe zachowania i postawy.

Jeśli dziecko wykazuje choć małe zainteresowanie warto go za to pochwalić. Pochwała jest mniej uchwytna niż nagroda, ale może być równie skuteczna, zwłaszcza jeżeli zawiera czułość i aprobatę oraz uznanie dla dziecka za wykonanie konkretnej czynności. Pochwały tak jak nagrody pobudzają wewnętrzną motywację. Dziecko musi wiedzieć, dlaczego i za co je chwalimy. Stosując pochwały należy być konkretnym i chwalić osiągnięcia wymagające wysiłku, chwalić za wytrwałość, chwalić osobiste postępy, chwalić uczynki niż samo dziecko, np. „Tatusiu zobacz, co zrobiłam w szkole, ładnie?” Odpowiedź, która jest jednocześnie oceną samego dziecka, a nie jego pracy: „Pięknie, jesteś prawdziwą artystką”, odpowiedź dziecka – „Wcale nie. Nie umiem rysować twarzy.” Co było złe w tej pochwale? Tata zrobił z dziecka artystkę, choć rysunek nie był na miarę artysty. Należało opisać, co się widzi na tym obrazku i pochwalić za to, co tam zostało narysowane. Np. „Widzę czarne niebo i blady księżyc i błyszczące żółte gwiazdy” Dziecko: „Umiem narysować noc” Kolejny przykład: „Nauczycielka powiedziała mi, że jesteś dobrą dziewczynką, zawsze uczciwą” „Nie zawsze. Raz ściągałam na sprawdzianie” – znów błąd, rodzic ocenił dziecko, może nawet troszeczkę na wyrost, a powinien opisać sytuację, tak, żeby dziecko samo wyciągnęło wnioski z wydarzenia: „Nauczycielka powiedziała mi, że znalazłaś portfel z pieniędzmi i odniosłaś go do sekretariatu”. Dziecko: „Jestem uczciwa”. I jeszcze jeden przykład żeby zapamiętać, w jaki sposób chwalić: „Cześć mamo, dostałem 50 punktów na 60 możliwych na teście z matematyki” Mama: „Fantastycznie. Jesteś genialny”. Dziecko: „Chciałbym. Uczyłem się z Marcinem i dlatego mi się udało, to on jest genialny”. A można było po prostu opisać wydarzenie na przykład w następujący sposób: „Musisz być zadowolony! Dużo się uczyłeś przed tym testem”, czyli docenić jego wysiłek. Dziecko: Tak, kiedy się dłużej pouczę świetnie radzę sobie z matematyką”. To jest właśnie sztuka prawienia pochwał, które nie wprawiają dziecka w zakłopotanie, a jednocześnie motywują do dalszej pracy. Nie można niestety pozwolić, żeby dziecko uzależniło się od pochwał, jak również nie powinno się z przesadzać z pochwałami.
Inna sytuacja pojawia się, jeśli dziecko zrobiło coś co w „normalnej” sytuacji wymaga naszej krytyki. Pojawia się pytanie czy krytykować? Tak, jednak w uzasadnionych przypadkach i w sposób, który nie rani uczuć dziecka. Przykładowa sytuacja: „No proszę, włosy potargane i jeszcze nie włożyłaś butów. Pospiesz się, bo spóźnisz się do szkoły” Cóż na taką krytykę może odpowiedzieć lub pomyśleć sobie dziecko?: „Nic nie robię dobrze”. Mama wytknęła błędy dziecku, lecz zamiast je wytykać można podobnie jak w przypadku pochwał opisać sytuację. Znaleźć w sytuacji to co dobre i powiedzieć o tym, a następnie wskazać co jeszcze należy zrobić. Nie jest to wcale takie proste, jeśli trzeba zastosować w praktyce, ale spróbujmy:„Jesteś prawie ubrana. Czysta buzia, dopasowane spodnie i skarpetki. Jeszcze tylko buty i włosy i możesz iść”. Inna sytuacja: „Jeszcze nie odrobiłeś zadań? W takim tempie nie skończysz przed północą”. Co może pomyśleć i poczuć dziecko słysząc słowa takiej krytyki?: „Jestem beznadziejny” Nikt nie lubi, kiedy wytyka mu się błędy. Jak można więc skrytykować dziecko w takiej sytuacji? Opisać, co zostało zrobione i co jeszcze należy zrobić. Np.: „Zrobiłeś już ponad połowę! Trzy zagadnienia opracowane, zostały tylko dwa” . Opisowa pochwała wymaga wysiłku. Jeśli rodzic ma zamiar powiedzieć dziecku, co widzi lub co czuje, to musi naprawdę patrzeć i zwracać uwagę. Na pewno o wiele łatwiej jest powiedzieć „fantastycznie”, „wspaniale”, „świetnie”. Udzielając takiej pochwały, nie trzeba nawet myśleć i obserwować. Opisowa pochwała jest trudniejsza i zabiera więcej czasu, ale przynosi korzyści dziecku. Sposób, w jaki dorośli zwracają się do dziecka informuje je co do niego czują. Ich uwagi mają wpływ na szacunek do samego siebie i na poczucie własnej wartości. Chcemy dać naszym dzieciom taki rodzaj uczuciowej opieki, żeby mogły stać się niezależnymi osobami, myślącymi i działającymi w sposób twórczy odpowiednio przekazana pochwała motywuje dziecko do dalszej pracy, sprawia, że dziecko staje się pewniejsze siebie i swoich możliwości, a krytyka przekazana w sposób, który nie rani, zmusza do refleksji nad sobą i swoim postępowaniem. Rodzice i nauczyciele pragnący dobra dziecka muszą nauczyć się jak chwalić, żeby nie wprawiać w zakłopotanie i jak krytykować, aby nie ranić.

Opracowanie: Ewa Dydyk

Bibliografia:
Internet;
„Co powinni wiedzieć rodzice i nauczyciele – Jak mówić żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole” Adele Faber, Elanie Mazlish, Lisa Nyberg, Rosalyn Anstine Templeton Wyd. Media Rodzina Poznań 2002. Polecam!

  • Najlepsza małopolska strona internetowa w kategorii SOŁECTWO
  • Szkoła Podstawowa

  • LKS Biała Lubaszowa

  • Kategorie