Apel o pomoc

Oto apel mojej przyjaciółki, do którego również się dołączam:
Kochani,
Na zdjęciu jest Szymon, mój ciężko chory kolega. Ma guza mózgu. Jego życie jest zagrożone, a uratować może go operacja w Niemczech. Wraz z rodzicami Szymka chcemy zebrać 150 tysięcy na operację, która musi się odbyć JAK NAJSZYBCIEJ.
Jeśli chcecie zrobić coś dla Szymona, prześlijcie to znajomym, którzy mają serce i mogą pomóc. JEŚLI WIELE OSÓB ZROBI CHOĆ NIEWIELKIE WPŁATY, UDA NAM SIĘ URATOWAĆ SZYMKA. LICZY SIĘ KAŻDA KWOTA. Nie musimy być milionerami, bo razem możemy więcej. Bardzo liczę na Was, bo znam Wasze dobre serca. Nie pozwólmy mu umrzeć…

POMÓŻCIE PROSZĘ URATOWAĆ ŻYCIE SZYMKOWI
Proszę w jego i swoim imieniu o każdą, nawet niewielką wpłatę.
GDY ZROBI TO WIELE OSÓB, UDA SIĘ!

To numer konta:
Konto Inteligo PKO BP
50 1020 5558 1111 1722 0590 0089

Szymon Kuczkowski
Gorzów ul.Sportowa 17
32-660 Chełmek
Woj. Małopolskie

KONTO DO WPŁAT SPOZA POLSKI
kod swift B PKO PL PW
PKO BP SA.
CBE Plac Bankowy 2
00-095 Warszawa
PL 50 1020 5558 1111 1722 0590 0089
Szymon Kuczkowski
Gorzów ul.Sportowa 17
32-660 Chełmek
Woj. Małopolskie

A tu kilka słów od mamy Szymona:

Gorzów 17.11.2008
Grażyna Kuczkowska
Gorzów ul.Sportowa 17
32-660 Chełmek
Woj. Małopolskie
tel. 509 439 817

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny
im. Św Barbary
41-200 Sosnowiec
pl. Medyków 1
Dyrekcja

Zwracam się o pomoc w uzyskaniu choć częściowej refundacji leczenia za granicą mojego ciężko chorego syna Szymona Kuczkowskiego leczącego się w szpitalu na oddziale I Neurochirurgii.
Syn przebywa na tym oddziale od 7.08.2008, czyli już ponad 100 dni z rozpoznanym guzem mózgu – gwiaździakiem III.
Dnia 27.08 br. podczas zabiegu operacyjnego usunięto mu część guza zagrażającego jego życiu, co jednak nie przyniosło oczekiwanego rezultatu. Po dalszych konsultacjach 22.09.08 w celu usprawnienia przepływu płynów w mózgu założono dodatkowo zastawkę.
Oba zabiegi w dalszym ciągu nie polepszyły stanu zdrowia mojego dziecka.
Po kolejnych badaniach (tomograf, rezonans) lekarz prowadzący poinformował mnie o regresji pozostałej, trudnej do usunięcia części guza.
Od tej pory stan mojego syna pogarsza się z dnia na dzień. Jest bardzo osłabiony, źle widzi, nie potrafi panować nad podstawowymi odruchami.
W obecnej chwili na oddziale neurochirurgii podawane ma jedynie środki przeciwobrzękowe.
Po kolejnych konsultacjach ordynator oddziału prof. Majchrzak poinformował mnie o braku możliwości dalszego leczenia mojego 21 letniego syna w tutejszym szpitalu.
Dlatego nie mogąc się z tym pogodzić jako zrozpaczona matka szukała, pomocy gdzie się tylko się dało. Skopiowałam wyniki najważniejszych badań i wysłałam do kilku klinik za granicą, prosząc o pomoc.
Najszybciej i dając mi duże szanse powodzenia odpowiedziała mi Uniwersytecka Klinika Neurochirurgii w Tubingen koło Sztutgardu. A dyrektor kliniki prof. dr. Marcos Tatagiba osobiście zaproponował mi pomoc. Obecnie jestem z kliniką w telefonicznym kontakcie w celu ustalenia dalszego postępowania. Jednak koszt leczenia mojego syna około 40 tyś euro, jest dla mnie kwotą przekraczającą moje możliwości finansowe.
Moja zła sytuacja materialna spowodowana jest również długotrwałym leczeniem syna po rozpoznanej chorobie nowotworowej – ziarnicy złośliwej leczonej od listopada 2007 roku na oddziale hematologii woj. Szpitala Specjalistycznego i. Rydygiera w Krakowie, gdzie syn przebywał do lipca br.
W tamtejszym szpitalu zastosowano 2 cykle polichemioterapii BACOP, dalej 4 cykle terapii ABVD, obie z dobrą odpowiedzią na leczenie.
Podczas tego leczenia syn wymagał długotrwałej i intensywnej opieki i naszej pomocy co wiązało się także z poważnymi kosztami.
Dlatego zwracam się z ogromną prośbą o pomoc częściowej refundacji leczenia mojego syna za granicą pozwalając mi uratować jego jeszcze tak młode życie. Niech brak pieniędzy nie będzie dla niego wyrokiem śmierci a dla nas rodziców wielką osobistą tragedią.

Liczę na Waszą pomoc


Skomentuj

  • Najlepsza małopolska strona internetowa w kategorii SOŁECTWO
  • Szkoła Podstawowa

  • LKS Biała Lubaszowa

  • Kategorie